Główna |Spis | Losowy|
Twoja wyszukiwarka

***

ALONE IN THE DARK

INFOGAMES '92

 

Kiedy Gloria Allen wynajęta mnie. bym przywiózł list schowany w pianinie stoją­cym w domu jej niedawno zmarłego wujka, pomyślałem, że łatwo zarobię te 150 dolców. List znalazłem bez kłopotów. Wynikało z nie­go, że ktoś, lub coś pomogło rozstać się wujowi ze światem.

Na wszelki wypadek wziąłem lampę, strzelbę i indiański dywanik z szafy. Dalsze poszukiwania zakłócił wilkołak (a raczej krzyżówka tegoż z kurczakiem) oraz jakiś nieświeży osobnik w stanie wskazującym na spożycie (przez robaczki). Kilka kopnia­ków i strzelba pozwoliły mi na skuteczne zniesienie ich z ziemskiego padołu.

Zszedłem po schodach na dół. Znala­złem łuk i  olej do lampy i wyszedłem na korytarz. Klucz znaleziony w biurku paso­wał do skrzyni gdzie leżała stara kawale­ryjska szabla. Była jednak bardzo za­rdzewiała i nie nadawała się do walki. Drugi klucz znalazłem w wazie. Otworzy­łem nim szafę gdzie leżały dwa lustra.

Jeszcze tylko coś na wzmocnienie z szafki w łazience i wszedłem do głów­nego holu. Niestety, przy schodach stały dwa ogoniaste potwory. Umiejętnie użyte lustra pozwoliły mi na zejście na pierw­sze piętro. Z prawego pokoju wziąłem gramofon i zapałki i zszedłem na parter. W pokoju z amorkiem znalazłem strzały. Wróciłem na górę i poszedłem w lewo. W łazience wanna była już zajęta przez jakieś paskudztwo, więc wziąłem tylko dzbanek i apteczkę z szafki. W drugim pokoju nie było światła. Gdy zapaliłem lampę moim oczom ukazała się bardzo ciężka statuetka i kule rewolwerowe. Wziąłem je sobie na pamiątkę. Idąc dalej natrafiłem na galerię obrazów. Zasłoni­łem pierwszy z nich indiańskim dywani­kiem, a do drugiego strzeliłem dla zabawy z łuku. Z pokoju na końcu korytarza wziąłem dziwną książkę, a ze skrytki za zegarem dokument i klucz. W bibliotece bawiąc się w chowa­nego z duchem i używając dziwnej książ­ki odkryłem tajną komnatę. Było tam kilka książek, sztylety rytualne i talizman. Jed­nym ze sztyletów zabiłem ducha bibliote­ki i wyszedłem do halu koło zbroi. Rzuci­łem w zbroję ciężką statuetką. Podnio­słem miecz i zszedłem na dół. Ze spiżar­ni w kuchni wziąłem rewolwer, klucz (pa­sował do drzwi do piwnicy) i napełniłem dzbanek wodą. W zadymionym pokoju zgasiłem peta wodą z dzbanka. Ze stołu zabrałem zapalniczkę i wszedłem do za­mkniętego pokoju. W szafce leżała płyta z tańcem śmierci. Gdy powiesiłem sza­blę, odsunęła się skrzynia ukazując wej­ście do podziemi. Wróciłem na korytarz. Zabity pirat zostawił po sobie klucz, który pasował do drzwi od sali balowej. Przy dźwiękach tańca śmierci pary zaczęły tańczyć. Wziąłem z kominka klucz i zsze­dłem do podziemi. Goniący mnie robal wykopał tunel. Poszedłem za nim. Błą­dząc w tunelach znalazłem skrzynię. Zabrałem z niej gem. Za gła­zem było wejście do labi­ryntu. Pomagając sobie lampą i łażąc bez celu trafiłem na opusz­czane drzwi. Gdy otworzyłem je gemem, moim oczom uka­zał się olbrzymi ołtarz. Za­mieni­łem hak na talizman. Gdy podpaliłem ołtarz lampą wszyst­ko zaczęło się walić. Używając haka otworzyłem sobie drugie drzwi do labiryntu. Tym razem wskoczyłem do wody i wróciłem do do domu przez wejście w piwnicy. Wyszedłem do ogrodu. Był piękny poranek, kierowca uśmiechnął się szeroko swoją, nadgryzioną wskutek dłu­giego leżenia w ziemi, szczęką.

VIP

dla TS 02/93

***
 poprzedni << |  >> następny

RetroReaders - skany TOP SECRET i SECRET SERVICE
Download - gry z Amigi