Główna |Spis | Losowy|
Twoja wyszukiwarka

***

Altered Beast

Actlvision 1990

Spektrum, Commodore, Amstrad, Amiga

 

Pomysł stary jak Ghosts'n Goblins. Oprawa graficzna niecodzienna, lecz i tak widać stuprocentową bezmyślność gry.

Na początku była Nicość. Ona była wszystkim i wszystko było nią. Wypełniała każdy skrawek przestrzeni, nie pozwalając się jej zmieniać. I tamte czasy potomni nazwali Jej imieniem.

Potem pojawił się On. Jego największym marzeniem było stworzenie nowego świata, wolnego od fałszu i przemocy. On bowiem nie znał kłamstwa i wystrzegał się używania siły.

I rozpoczął tworzenie nowego świata w miejscu, gdzie dawniej królowała Nicość. Od tej chwili skończyły się czasy Nicości nastała Jego era.

Na początku wymyślił Ziemię. W Jego marzeniach powstał obraz wielkiej i wspaniałej planety, pełnej zieleni, zwierząt i miłości. Naiwny wizerunek starca z siwa głowa i doświadczeniem małego dziecka. Tyle razy zawiódł się na swym dziele, tyle razy niszczył to, co zbudował, tyle razy nie potrafił powstrzymać destrukcyjnych zapędów ludzi.

Bo to Ludzie właśnie niszczyli Jego marzenia. To oni nie potrafili współżyć z innymi. Ich samolubne i jednostkowe potrzeby niszczyły powoli całe otoczenie, a wraz z nim Ziemię. Ale On nie chciał zrezygnować z Ludzi. Zdawał sobie sprawę, że są nikomu niepotrzebni, a mimo to pozwalał im dalej żyć w przekonaniu o własnej sile i mądrości.

Na Ziemi żył tylko jeden Człowiek prawy i uczciwy. I nienawidzili go inni Ludzie, gdyż zyskał sobie przyjaźń Jego, którego uważali za Pana, za siłę wszechwładną i wszechmocną. Bali się tej potęgi Ludzie, ale pewnego dnia zabili Jedynego Prawego i nastały czasy grozy.

On zemścił się za zbrodnię okrutnie. Niebieskie morza i oceany zamienił w nieprzebyte bagna. Cudowne zielone lasy stały się pustyniami, pełnymi różnych pułapek i strasznych stworów. Ludzi zaś napędził głęboko pod Ziemię aby tam kończyli swe nędzne żywoty.

Ludzie jednak nie pogodzili się z Karą. Od samego początku knuli zemstę i szukali drogi ucieczki, by wydostać się do góry, do Słońca, które kochali. I znaleźli wreszcie Drogę Wyjścia, przebyli ją i ujrzeli swój zmieniony świat. Klęcząc na Ziemi, pustej i bezbarwnej, poprzysięgli zemstę Jemu, jedynemu ich Panu. I tylko Jedna Kobieta nie chciała tego zrobić. Wtedy On nazwał Ją swą córką i zapragnął zabrać od złych Ludzi. Oni jednak nie zgodzili się na to i popełnili Drugą Zbrodnię. Karą za to było ponowne wtrącenie do podziemi. Ludzie zabrali ze sobą ciało Jedynej Prawej, by przypominała im światło z powierzchni Ziemi.

Nastały wreszcie dni, gdy On zechciał ujrzeć ciało Jedynej Prawej. Zstąpił na Ziemię i ujrzał grób Jedynego Prawego. Użył całej swojej mocy i wskrzesił go dając mu postać człowieka i siłę niedźwiedzia. Potem przekazał mu Pałeczkę Mocy i nakazał udać się w głąb Ziemi, by wskrzesić Jedyną Prawa i wyprowadzić Ją z ciemności. On podarował mu także Magiczną Kulę przewidującą przyszłość oraz Błękitny Kryształ, który miał dar przemieniania.

I udał się Jedyny Prawy pod Ziemię, by walczyć o swą siostrę Nie pragnął mścić się na Ludziach za ich zbrodnię. Lecz Ludzie zaatakowali go i zmusili do walki. Dzięki Kryształowi i zebranym po drodze kulom przemienił się w Bestię. Został potworem o twarzy wilkołaka, zmieniającego się czasem w pędzący Kształt, który niszczył wszystko po drodze. Kształtowi nie mógł oprzeć się nikt, nawet Wielki Czarownik, wyglądający jak góra i strzelający czarnymi pociskami. Jedyny Prawy pokonał Czarownika i przedostał się przez Pierwszą Zaporę. A Zapór tych miało być pięć.

Gdy wędrował dalej, szukając drogi prowadzącej do siostry, spojrzał w Magiczną Kulę. Ujrzał obraz iście przerażający, lecz bardzo związany z Ludźmi. Jedyny Prawy zobaczył bowiem niezmierzoną przestrzeń zapełnioną ciemnym mogiłami na ich tle dojrzał białe kości szkieletu. Jedyny Prawy odwrócił głowę ze wstrętem. Teraz już wiedział, w którą stronę ma pójść.

W podziemiach znowu musiał przemienić się w Bestię. Tym razem była to dziwna postać, przypominająca trochę nietoperza z głową wilka. I bali się Ludzie tego

potwora, więc stworzyli Smoki. Gady wyskakiwały niespodziewanie i rozdziawiały paszczę, chcąc połknąć Bestię. Lecz Bestia wygrała i dotarła do Czarownika, zabijając go.

Jedyny Prawy ponownie użył kuli, która wskazała mu właściwą drogę. Moc, jaką miała podarowana Pałeczka, dawała mu siły niezbędne do walki. Kolejni Czarownicy nie stanowili więc dla niego żadnego problemu, podobnie jak wszędobylscy Ludzie i stwory przez nich tworzone. Bestia wzbudzała strach i ciągle wygrywała Magiczna Kula wskazywała właściwą drogę i Jedyny Prawy zmierzał prosto do celu.

Ostatni z Czarowników wiedział jak pokonać Bestię. Nie przewidział jednak, że ma ona aż tak wielką siłę i potrafi tak dobrze walczyć. Przegrał więc Ostatni Czarownik i droga do ciała siostry stanęła otworem. Jedyny Prawy użył Pałeczki Mocy i obudził ze snu śmiertelnego Jedyną Prawą Potem wyprowadził Ją z podziemi na powierzchnię.

Lecz zapomniał On w wielkim szczęściu zamknąć Tajemne Przejście. Ludzie wykorzystali to z całą bezwzględnością, wydostali się na zewnątrz i rozpełzli po całej planecie. I będą do końca swoich dni przywracać ją do porządku, nigdy nie kończąc tego dzieła.

A On zabrał swoją córkę i swojego syna ze skalanej grzechem Ziemi i postanowił stworzyć dla nich osobny świat. Uczynił to z dala od Ziemi, planety złych Ludzi, pozostawiając ich swojemu własnemu, lecz jakże strasznemu przez to losowi.

Luke

dla TS 02/90

***
 poprzedni << |  >> następny

RetroReaders - skany TOP SECRET i SECRET SERVICE
Download - gry z Amigi