Główna |Spis | Losowy|
Twoja wyszukiwarka

***

BARBARIAN (ogólnie)

Nieliczne drzewa porastają okolicę. Poza nimi nie ma nic, oprócz totalnej pustki. W odda­li rysuje się postać człowieka...

Osiłka widać coraz lepiej. Potężnie rozbudowane mięśnie poruszają się po każdym stąpnięciu. Krucze włosy i niebieskie oczy nadają jego twarzy dziki wyraz. Jakby tego było mało, u boku ma przypasany olbrzymi, dwu­ręczny miecz, który z pewnością prze­żył już wiele i niejednego pozbawił tchu.

Nie ma już wątpliwości — to Conan, zwany także Barbazyńcą. Wymyślił go i przelał na papier jego przygody zna­ny amerykański pisarz Robert Howard. Conan od począt­ków swojego istnienia wzbudzał ogromne zainteresowa­nie, przejawiające się do dzisiaj w formie książek, gier i fil­mów.

Kolebką Conana jest jednak powieść. Robert Howard nie przypuszczał zapewne jak popularna stanie się postać walecznego rycerza, brutalnego i sprawiedliwego zara­zem Conan doskonale włada mieczem, ale za to panicz­nie boi się czarnej magii Często powtarza ze miecz jest bezwartościowy w konfrontacji z magią. Dziwny ten czło­wiek nie ustępuje pola najdzielniejszym wojom, niezna­nym potworom, dzikim gadom. Walczy o złoto, sławę, wła­dzę i kobiety. Barbarzyńca nie ufa nikomu i nigdy nie zabija bez powodu.

To, co wynosi Conana ponad wszystkich innych, to jego filozofia. Całe życie spędza on w podróży, bitwach i ramio­nach kobiet. Każda minuta przeżyta z Conanem to nieu­stanna przygoda, osadzona w innym świecie, w bardzo za­mierzchłych czasach. Pomysłowość Howarda stworzyła przed Barbarzyńcą najróżniejsze przeszkody, które mają jednak zawsze wspólną cechę: najpierw wydają się nie do przebycia, a w końcu ich pokonanie okazuje się dziecinną igraszką.

Popularność książek Howarda skłoniła wielu innych pi­sarzy do naśladowania, a nawet podrabiania jego twórczo­ści. Dlatego wiele jest najróżniejszych Conanów — nie — Conanów. Badania prowadzone przez naukowców mają za zadanie wyselekcjonować wszystkie opowiadania niewąt­pliwego autorstwa Howarda. Jak na razie odkryto ich oko­ło dwudziestu.

Jak to często bywa autorzy gier komputerowych nie lubią się nadmiernie wysilać. Dlatego tez zaczerpnęli z ksią­żek Howarda pomysł na wojownika — i to właściwie wszy­stko. Reszta jest ich wymysłem, który do pięt nawet nie sięga pierwowzorom.

Gier o Barbarzyńcy z Cymmerii jest wiele. Najbardziej popularna — Barbarian — to walka dwóch niby — Conanów, przy użyciu mieczy, nog i rąk. Inna, znacznie no­wsza, zaliczana jest już nawet do gier przygodowych. Do­tyczy Conana-mściciela, podążającego przez ponury labi­rynt, unikającego pułapek i walczącego o przetrwanie. Na­wiasem mówiąc mapa do tej gry była umieszczona w ostatnim „Bajtku" — „Tylko o grach".

Trzecia spośród najbardziej rozpowszechnionych i jed­nocześnie najnowszych znana jest pod tytułem Barbarian II. Są to dalsze przygody Conana, tym razem w lochach zamku złego czarnoksiężnika Draxa. Jak zwykle wiele nie­spodzianek, przeciwników i lejącej się krwi.

Na zakończenie kilka słów o filmie. O jego wartości krą­żą bardzo różne zdania, według mnie jest on niezły. Schwarzenegger, który nie wyróżnia się specjalnym kun­sztem aktorskim, wykonał tym razem kawał dobrej roboty. A to, że jest ona tak naprawdę nikomu niepotrzebna, to już inna sprawa.

Ostateczne nie można zaprzeczyć, że podstawą pozna­nia Conana są książki. Film można traktować tylko jako coś uzupełniającego, nie wspominając nawet o grach, które mogą jedynie zniechęcić i zanudzić na śmierć.

Sardines

 

dla TS 02/90

***
 poprzedni << |  >> następny

RetroReaders - skany TOP SECRET i SECRET SERVICE
Download - gry z Amigi