Główna |Spis | Losowy|
Twoja wyszukiwarka

***

BODY BLOWS

TEAM 17 1993

AMIGA, PC

 

Zanim sięgniecie po tę grę, sprawcie sobie lepszy joystick. Stary, wysłużony Quickshot chyba jej nie wytrzyma. BODY BLOWS to nie dżentelmeńska przepychanka w rodzaju INTERNATIONAL KARATE, tylko mordercza walka, w której wszystkie chwyty są dozwolone.

Wszystkie pojedynki odbywają się w miejscach wyznaczonych przez przeciwników. Nin-ja zaprasza do swojej jaskini, Kossak (nie jest to Juliusz Kossak, ale po prostu zaporoski Kozak) podejmuje nas w rosyjskim laboratorium, a Max - gość o pokroju Terminatora - na placu budowy. Każdy z przeciwników dysponuje efektami specjalnymi, które w założeniu mają przechylać szalę na jego stronę. Gruby Duck skacze tak, że trzęsie się ziemia, Mike zamienia się w trąbę powietrzną, a Ninja po prostu wyciąga miecz albo staje się niewidzialny (albo jedno i drugie).

Grafika zrobiona jest bardzo precyzyjnie. Trochę szwankują animacje ruchów bohaterów, ale można się do tego przyzwyczaić. W menu - sympatyczne muzyczki w stylu techno, a podczas gry - jęki i bojowe okrzyki dobrze harmonizujące z widokami. Postacie walczących są duże, zajmują ponad połowę ekranu, co nie jest cechą negatywną gry. Niestety, przyjemność z okładania przeciwników po twarzy w znacznej części psuje dyskoteka - pomiędzy kolejnymi walkami trzeba przerzucać dyskietki co najmniej 5 razy.

W głównym menu masz do wyboru trzy możliwości - grać samemu, we dwójkę albo rozpocząć turniej. Do turnieju potrzeba czterech zawodników, którzy grają ze sobą w systemie pucharowym, aż do wyłonienia zwycięzcy. W opcji dla dwóch osób grający biją się do znudzenia, gdy grasz sam - musisz po kolei pokonywać różnych przeciwników aż do ostatniego.

Na początku masz do wyboru czterech bohaterów o imionach: Dan, Junior, Nik i Loray. Najpierw pobić masz przeciwników, których kolejność może być różna: Yitu, Ninja, Duck i Maria. Przy tej ostatniej trzeba grać rolę męskiego boksera. Pokonanie całej czwórki jest trudne, ale nie niemożliwe. Dopiero potem wyzwanie rzuca Kossak, o którym już wspominałem i pisałem, że niezły z niego Kozak. Po nim należy spuścić łomot trzem, których nie wybraliśmy na początku. Tzn. jeżeli grasz jako Junior, bijesz Dana, Nika i Loraya. Po nich czeka już tylko Mike i Max, który pod skórą ma żelazo.

Każda z bijatyk ma trzy rundy -kto wygra dwie, ten jest zwycięzcą całego meczu i wysyła przeciwnika do diabła. Według mnie, najskuteczniejszą metodą jest zapędzanie przeciwnika w kozi róg i urządzanie mu tam rzeźni, tzn. szybkie naciskanie fire w połączeniu z przechyleniem joya w prawo albo w dół. Gra toczy się cholernie szybko i nie ma zbyt dużo czasu na zastanawianie się nad kolejnym ruchem. Wszystkie te wskazówki bledną wobec ostatniej. Dopiero, gdy będziecie już zrozpaczeni do tego stopnia, że po n-tej przegranej walce z Kozakiem przygotujecie sobie stryczek, możecie z niego nie korzystać, a zamiast tego zajrzeć do podpowiedzi.

Podpowiedz: Gdy wyświetlany jest ekran głównego menu, wychylcie joy w pierwszym porcie w lewo, a joy w drugim porcie w prawo. No i nikt już nie podskoczy.

Swarożyc

 

dla SS 06/93

***
 poprzedni << |  >> następny

RetroReaders - skany TOP SECRET i SECRET SERVICE
Download - gry z Amigi