Główna |Spis | Losowy|
Twoja wyszukiwarka

***

BUZZ ALDRIN'S RACE INTO SPACE

INTERPLAY 1993

PC

 

Witamy na przylądku Canaveral. Oprowadzę państwa po znajdującym się tutaj ośrodku lotów kosmicznych. Tu właśnie mają miejsce największe i najbardziej spektakularne osiągnięcia ludzkiej rasy, jakie tylko dokonały się w dziejach. Teraz przekraczamy bramę główną. Po prawej stronie widzą państwo budynki administracji i kierownictwa bazy. Po lewej widzimy muzeum oraz budynki personelu naukowego obsługującego poszczególne programy kosmiczne: Mercury, Gemini, Apollo... Przed państwem rozciągają się tereny przeznaczone do treningu astronautów. Mamy tu m.in. plac prób lądownika księżycowego, hale do treningu pilotażu, dokowania czy nawigacji. Dalej, na prawo, olbrzymi teren zajmuje nasz ośrodek badań naukowych, w których konstruowane i doskonalone jest całe wyposażenie konieczne do lotów kosmicznych: rakiety nośne, satelity i próbniki, kapsuły orbitalne, skafandry kosmiczne itp. Z lewej olbrzymi budynek zawiera hale montażowe, gdzie dokonuje się przeglądu i ostatecznego montażu elementów rakiet i zabieranego wyposażenia. Stąd gotowa rakieta przewożona jest do jednej z widocznych na horyzoncie wyrzutni. Najbliżej wyrzutni, niemal niewidoczny, znajduje się bunkier dowodzenia i kontroli. Przejdźmy teraz do zwiedzania poszczególnych budynków...

DO RZECZY

Powyższy tekst z pewnością mógłbyś usłyszeć w trakcie zwiedzania dowolnego kosmodromu na świecie (gdyby ktoś cię tam wpuścił!). Po co jednak wybierać się na dalekie wojaże jeśli wszystko można mieć pod nosem... Mowa oczywiście o opracowanej przez INTERPLAY grze BUZZ ALDRIN'S RACE INTO SPACE. Nie ogranicza się ona oczywiście do zwiedzania portu kosmicznego (Amerykanie tak bardzo na głowę nie upadli), tylko usadza cię wygodnie w fotelu Bardzo Ważnego Faceta Od Lotów Na Razie W Kosmos A Potem i Na Księżyc. Kierować możesz dowolną z dwóch stron: Amerykanami lub Rosjanami.

Konstrukcja gry opiera się na modnej ostatnio mieszance historii, ekonomii i strategii. Do zadań gracza należy sterowanie budżetem programu kosmicznego. Ponieważ wyścig w kosmos był spowodowany głównie ambicjami obu supermocarstw, tak więc ocena twojej działalności jak i wielkość budżetu nie zależą od czynników obiektywnych, tylko od zdobytego prestiżu. Jego wielkość zależy od udanych misji kosmicznych. Najwięcej uzyskujesz wykonując misję jako pierwszy, ubiegając w tym swego przeciwnika. Jeżeli zostaniesz wyprzedzony, nie przejmuj się, tylko pomiń tę misję i przerzuć wszystkie środki na przygotowanie następnych.

Zadanie grającego sprowadza się do manewrowania gotówką (liczoną w MB - Mega Bucksach?) między: konstrukcją rakiet, kapsuł załogowych, próbników i innego wyposażenia, ich doskonaleniem poprzez badania naukowe, wreszcie rekrutacją astronautów i wystrzeliwaniem ich w próżnię. Jak to zwykle bywa, ciągle brakuje na to wszystko gotówki. Pamiętaj, że przypływy i odpływy pieniążków są ściśle powiązane z aktualnym poziomem prestiżu, dlatego też nie ryzykuj wysyłając misje o zbyt niskim poziomie bezpieczeństwa. Nic tak nie osłabi twej pozycji jak para zwęglonych trupów w kapsule ładownika ani deszcz różnej wielkości szczątków spadających z nieba po nieudanym starcie.

RADY DOBRE I JESZCZE LEPSZE

Do osiągnięcia celu, jakim jest wylądowanie na Księżycu, możesz dojść bardzo wieloma drogami. Co prawda samo lądowanie jest możliwe tylko na dwa sposoby, to jednak zanim je wykonasz, musisz zbierać doświadczenia i testować sprzęt w wielu prostszych misjach. Pierwszą realizowaną misją powinno być wystrzelenie satelity. Ten krok otworzy przed tobą kosmos. W dalszych etapach misja ta jest pomocna przy doskonaleniu nowych rakiet, przy okazji za każdego satelitę dostaniesz po jednym punkcie prestiżu.

Kolejnym etapem powinno być wysianie w kosmos człowieka, dlatego też nie zwlekaj z rekrutacją astronautów. Może ci się wydawać, że w momencie gdy nie masz jeszcze kapsuły dla załogi, astronauci nie są ci jeszcze potrzebni. Pamiętaj jednak, że ich szkolenie trwa sporo czasu!

Cała taktyka gry uzależniona jest od twojego położenia wobec przeciwnika. Jeśli jesteś bardziej zaawansowany od niego, możesz pozwolić sobie na większą ostrożność i dłuższe „szlifowanie" sprzętu w misjach próbnych.

Nie zaśpij jednak! Ten cwany chytrus z drugiej strony ekranu też kombinuje i jest całkiem prawdopodobne, że wkrótce wypuści jakąś wystrzałową misję. Dlatego, co jakiś czas, sprawdzaj dane z wywiadu (CIA, KGB i te rzeczy). Jeśli natomiast miałeś pecha i pozostałeś w tyle, spróbuj przeskoczyć niektóre etapy by ubiec przeciwnika w wykonaniu kolejnego zadania. Warto ryzykować, aby tylko być pierwszym! Kopiowanie posunięć przeciwnika jest 100% pewną drogą do klęski. Jeżeli komputer koncentruje się na misjach załogowych, spróbuj szybciej wykonać misje bezzałogowe, wystrzeliwując próbniki w kierunku wszystkich planet Jakie ci się nawiną pod rękę (pod radioteleskop?). Sukces tych misji może znacznie powiększyć twój budżet. Pamiętaj jednak, że misje te to tylko boczna ścieżka, główna droga prowadzi na Księżyc!

OKO I UCHO

Mimo, iż autorzy rzeczywiście namęczyli się solidnie, aby pogodzić atrakcyjność gry z jej wiernością historyczną, to wydaje się iż pierwszej z nich nie wyszło to na zdrowie. Przy dłuższej grze pewne elementy zaczynają się niebezpiecznie często powtarzać, np. wystrzelenie satelity komunikacyjnego po raz dwudziesty jest już po prostu nudne. Trudno się jednak „przyczepić" do jakiegoś konkretnego błędu. Można powiedzieć, że gra została zrobiona przez solidnych rzemieślników, lecz brakuje w niej tej iskry geniuszu (może szaleństwa?), który wciągnął by gracza już po pierwszych dziesięciu minutach grania. Uwagi te skierowane są wyłącznie w stronę fabuły. Jest bowiem w grze element absolutnie REWELACYJNY. Jest to oprawa graficzno-dźwiękowa. Nie wiem, czy czytają SS aż tak starzy ludzie, aby pamiętać transmisję np. ze startu Columbii. W grze wrażenie jest nawet większe, niż na żywo! Animowane sceny z przebiegu misji kosmicznej są naprawdę niesamowite, a płynące z głośników rozmowy między centrum dowodzenia a kosmonautami dopełniają wrażenia autentyczności.

Aby móc w pełni docenić walory gry, musisz posiadać kolorowy monitor (z VGA) i KONIECZNIE kartę dźwiękową. Gdy będziesz grał na maszynce z monitorem monochromatycznym i głośniczkiem, zapewne znudzisz się nią szybko. Po przesiadce na kolor i SoundBlaster (szczególnie), gra staje się atrakcyjna. Im dłużej w nią grałem, tym stawała się ciekawsza. Mimo to, nadal uważam, że atrakcyjność opakowania (grafika i dźwięk) znacznie przerosła zawartą w niej treść. Poza tym gra wydana jest bardzo starannie, a oprócz dokładnej instrukcji otrzymujesz także obszerną książeczkę o historii lotów kosmicznych.

Pejotl

dla SS 08/93

***
 poprzedni << |  >> następny

RetroReaders - skany TOP SECRET i SECRET SERVICE
Download - gry z Amigi